O fundacji
Fundacja ZenDriving została założona w kwietniu 2013 roku. Stowarzyszona w prestiżowym Partnerstwie dla Bezpieczeństwa Drogowego Fundacja ZenDriving aktywnie działa na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego i jest w Polsce pionierem szkoleń dla kierowców opartych na neuropsychologii, psychologii transportu i metodzie mindfulness, która odnosi sukcesy m.in. w sporcie i biznesie. Misją Fundacji jest poprawa bezpieczeństwa drogowego poprzez edukację kierowców oraz uświadamianie ich, że koncentracja za kierownicą to nie tylko ręce wolne od telefonu, ale przede wszystkim głowa wolna od nurtujących myśli. Wszystkie szkolenia oparte są na wynikach badań naukowych.
Produkty

Korzystaj ze smatrfona z głową, ale nigdy za kierownicą
09 Maj 2017

Korzystaj ze smatrfona z głową, ale nigdy za kierownicą

Deficyty uwagi

Kierowcy często są przekonani, że bez uszczerbku dla bezpieczeństwa są w stanie prowadzić samochód i jednocześnie korzystać z urządzeń elektronicznych. Tymczasem, osoby, które najwyżej oceniają swoją wielozadaniowość, najłatwiej się rozpraszają. Stowarzyszenie do Spraw Bezpieczeństwa Autostrad skupiające gubernatorów amerykańskich miast (Governors Highway Safety Association) przeanalizowało ponad 350 prac naukowych. Wynika z nich, że 50% kierowców nie jest w stanie zachować dostatecznej czujności podczas prowadzenia samochodu. Ponadto 80% prac naukowych dowiodło, że nasza sprawność za kierownicą ulega upośledzeniu wtedy, gdy angażujemy się w różne czynności konkurencyjne. Ponad 50% z nich wskazuje na to, że w porównaniu do innych czynności, takich jak słuchanie muzyki, rozmowa z pasażerem, korzystanie z nawigacji drogowej, to właśnie korzystanie z telefonów komórkowych w największym stopniu upośledza funkcjonowanie poznawcze kierowcy.

Kierowanie pojazdem i jednoczesne korzystanie z nowoczesnych technologii jest sporym wysiłkiem poznawczym. Zapis czynności aktywności mózgu podczas kierowania pojazdem ujawnił, że najtrudniejsze poznawczo jest jednoczesne kierowanie i wydawanie komend głosowych oraz rozmawianie przez telefon lub głośnik trzymany w ręku. Na skali od 1 do 5 czynności te uzyskały odpowiednio 3,06 i 2,45 punktu, podczas gdy słuchanie radia tylko 1,25. Każde odwrócenie wzroku od drogi na 2 sekundy – np. podczas SMS-owania – podwaja prawdopodobieństwo wypadku.

Nawet zwykła rozmowa telefoniczna podczas prowadzenia samochodu jest pochłaniaczem uwagi. Zadawanie pytania kierowcy przez telefon o umiejscowienie jakiegoś przedmiotu w pomieszczeniu wymaga od kierowcy stworzenia umysłowej mapy pomieszczeń i poruszania się w tej umysłowej przestrzeni, aby przypomnieć sobie, gdzie znajdują się np. zagubione kluczyki. Tworzenie wyobrażeń w trakcie jazdy koliduje z obserwowaniem tego, co się dzieje na drodze, ponieważ podobne poznawczo operacje korzystają z tych samych zasobów oraz angażują te same obszary mózgu.

Koncentrując się na rozmowie, tracimy z pola widzenia nawet 50% informacji. Pole widzenia zawęża się, a aktywność obszarów mózgu odpowiedzialnych za widzenie zmniejsza się o 37%. Dostrzegamy tylko to, co wprost przed nami, a przestajemy dostrzegać to, co się dzieje na peryferiach pola widzenia. Istnieje poważne ryzyko, że nie dostrzeżemy pieszego wchodzącego na jezdnię lub nadjeżdżającego z prawej strony rowerzysty.

Wydłużony czas reakcji

Kierowca korzystający ze smartfona w trakcie jazdy powinien liczyć się z tym, że będzie reagował wolniej niż wtedy, gdy jest w pełni skoncentrowany na drodze. Wydłużenie czasu reakcji wynosi między 15 a 40% w zależności od złożoności sytuacji na drodze. Rozproszony telefonem kierowca reaguje (rozpoczyna akcję hamowania) wolniej, a przy tym naciska pedał hamulca gwałtowniej, ryzykując poślizg lub najechanie przez innego kierowcę. Przejazd przez skrzyżowanie na zielonym świetle podczas konwersacji wydłuża się o około 6%. To wystarczy, aby spadła płynność ruchu na naszych i tak już zakorkowanych ulicach.

Kierowcy 35+ ryzykują najbardziej

Nie łatwo utrzymać tor jazdy i trzymać się linii środkowej tym kierowcom, którzy zaangażowani są w SMS-owanie. Poniższy wykres ilustruje związek wieku a liczbą błędów popełnianych przez kierowców podczas wysyłania wiadomości tekstowych.

SMS-owa jazda bez trzymanki

W porównaniu do innych dystraktorów, wysyłanie i odbieranie wiadomości tekstowych jest zachowaniem w najwyższym stopniu (w różnych badaniach między 4 a 23-krotnie) zwiększającym ryzyko kolizji i wypadków, np. patrzenie na mapę zwiększa ryzyko 7-krotnie, przeszukiwanie torby – 10-krotnie, wybieranie numeru w telefonie 6-krotnie. Aż 50% operacji związanych z telefonowaniem przy użyciu zestawu głośnomówiącego angażuje naszą rękę i wzrok.

W jednym z badań kierowcom napisanie średniej długości wiadomości tekstowej („I’m on my way home”) zajęło średnio 37 sek. Przy wykonywaniu tego zadania kierowcy 17 razy odwracali wzrok od drogi. Brak kontaktu wzrokowego najdłużej zajmował 2,7 s. Za każdym razem 3-krotnie rosło ryzyko wypadku. W innym badaniu wykryto, że pisanie fragmentu wiadomości tekstowej wymagało odwrócenia wzroku od drogi na 4.6 s. Łatwo policzyć, że jeśli samochód jedzie z prędkością 90 km na godzinę to kierowca jedzie bez patrzenia na drogę przez 115 metrów.

Opracowanie: dr Anna Kwiecień


Katarzyna Kozak-Piskorska